Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Pokażę wam mój świat... :)
Na początku chcę życzyć wszystkim, którzy czują się dziećmi, spełnionej miłości i namiętnej starości. Wygodnego krzesła bujanego i potrfela pełnego. Tu niestety moja umiejętność rymowania się kończy i dlaszej części ładnych życień nie dopiszę. Na szczęście nie jest ważne czy życzenia są ładne czy brzydkie, ważne żeby były szczere. Dlatego szczerze Wam życzę tego wszystkiego czego sami sobie życzycie.
Rano wybrałam się na spacer. Najpierw leśnymi dróżkami i polnymi ścieżkami. Brzegiem rzeki a potem przez mostek. Następnie "główną drogą" do "centrum". Wsi oczywiście. Owe centrum wyznacza figurka Matki Bożej, która znajduje się na skrzyżowaniu dwóch dróg przechodzących przez moją rodzinną wioskę. Obok figurki "moja" podstawówka. Budynek, w którym spędziłam nie tylko wspaniałe chwile, ale i ukształtowałam charakter. Pod czyim wpływem, nie wiem. Faktem jest, że od najmłodszych lat byłam grzecznym dzieckiem. W 3,4,5 klasie zagrałam w Jasełkach Anioła Gabriela. Przełom nastąpił w 6 klasie. Co prawda również grałam anioła ale jakoś czułam się dziwinie, nieswojo, co widać na zdjęciach. Za to w maju, z okazji "Dnia Matki", zagrałam w przedstawieniu wredną Kozę. :) Wtedy czułam, że to rola dla mnie. Inni też. I wyrosłam na wredną pannę.
Ale wracając do wsi. Uwierzcie... to jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Śliczne, małe domki. Wszyscy się znają i do siebie uśmiechają. Rozwiązują swoje problemy.
Tutaj życie płynie inaczej. Zwalnia. Tutaj to my decydujemy o czasie a nie czas o nas. Śpiew ptaków, pomiaukiwanie spacerujących kotów, muczenie krów i rżenie koni. To jest muzyka, która nas otacza. Moja wioska tak bardzo różni się od tych innych, z czasów PGR-ów.
Tutaj nie budzą nas budziki czy warkot silników. Tutaj budzi słońce, jego promienie wdzierają się do naszych domów przez firanki. Rolnicy wstają by wyprowadzić krowy na łąkę, skosić trawę, zająć się gospodarstwem. Kobiety prowadzą dzieci do podstawówki. Małej (w mojej klasie było 6 uczniów). Młodsze pokolenia rodziców dojeżdżają do pracy w pobliskim mieście. Wielu przyjedznych zaskakują wnętrza mieszkań. Spacerują po wsi spodziewają się, że wystrój mieszkań również będzie "mało nowoczesny". Ale tak nie jest. Nowoczesne sprzęty gospodarstwa domowego, komputery, wieże hi fi, plazmowe telewizory i zmywarki. Niesamowite, nie? Niedaleko kościółka jest plac z ławeczkami i stolikami. Latem, w promieniach zachodzącego słońca, odbywają się na tym placu zabawy przy nowoczesnej muzyce. Na linkach, przyczepionych do rosnących wokół drzew, wiszą kolorowe girlandy.
Noce? Noce są piękne. A właściwie niebo nocą. Tysiące błyszczących gwiazd układających się w różne konstelacje. Podziwialiście kiedyś gwiazdy leżąc na miękkiej trawie? Albo siedząc na potężnych konarach starego drzewa obsypanego kwiatami?
|| ana_ ||
Wiesz Maskotko... to chyba wynika z położenia wsi. Moja leży na zachodzie, na terenach, które raz należały do Polski a raz do Niemiec. Tutaj spotykają się dwie kultury - polska i niemieccka. Połowa mieszkańców to z pochodzenia Niemcy. I... po prostu nasi dziadkowie musieli zjednoczyć się z wrogiem z czasów II wojny żeby przetrwać, na nowo odbudować domy. Pewnie dlatego ludzie z mojej wsi są bardziej zżyci i tolerancyjni.
|| brak www || data: 13:50:12 3/06/2007
pb248.pila.cvx.ppp.tpnet.pl || IP: 213.76.119.248
|| Maskotka Przeznaczenia ||
Hmm... Gdzie TY mieszkasz??? xD Ja też ze wsi, ale u mnie jest niestety "nieco" inaczej. ;/ Nikt się do nikogo nie uśmiecha, nowi traktowani są jak wrogowie lub conajmniej ludzie z innej planety. Są dwa światy: mieszkającyh tu od urodzenia i tych, którzy się sprowadzili. Ja jestetm w tej drugiej grupie. Mimo, że mieszkam na swojej wsi 9 lat to nie znam prawie nikogo w moim wieku. W sumie, to może dlatego, że nie chodziłam tu do podstawówki, itd. Nie ma co tutaj robić. Mimo, że do zalewu mam 10 minut piechotą to w lato i tak nikt się tam nie kąpie itp, bo nie ma plaży żadnej. Na dziko też nie ma za bardzo jak. Innych rozrywek dla młodzieży też nie ma. Jest boisko do piłki przy podstawówce i stary plac zabaw. I to wszystko. Na rowery nie ma gdzie jeździć. W kółko po dwóch ulicach to żadna frajda raczej. W dodatku, blisko jest główna droga. A w pobliskim miasteczku jest niewiele więcej niż w miejscowych sklepach. Na jakieś porządniejsze zakupy trzeba jechać do miasta oddalonego o 20 km lub do Warszawy (35 km). Ogólnie mówiąc, do dupy.
|| Zozol ||
A, to przepraszam ;)
|| brak www || data: 10:49:00 3/06/2007
nat.smtvsat.pl || IP: 80.48.166.114
|| ana_ ||
:P nikt od rana nie używa ciągników i kombajnów :P na pierwszym miejscu zwierzątka a potem pole :P no i jeszcze śniadanko :P
|| brak www || data: 23:36:11 2/06/2007
pb21.pila.cvx.ppp.tpnet.pl || IP: 213.76.119.21
|| Zozol ||
Sielanka jak w reklamie tej sieci na H(eyah) ;)
Moment wredności.
"Tutaj nie budzą nas budziki czy warkot silników." A co to, ciągników czy kombajnów nie ma ? :)
Koniec wredności.
Fajnie się żyje na wsi... i wiem coś o tym, bo podczas wakacji spędzam tydzień albo dwa u babci... i jest ekstra :) spokój, nikt do niczego nie goni... tzw. luz się wydobywa :)
Do miasta jest na tyle blisko, że jak coś zabraknie to da się skoczyć, i na tyle daleko że żyje się własnym rytmem... i to jest coś fantastycznego.
Pozdros ;)
|| brak www || data: 22:43:21 2/06/2007
nat.smtvsat.pl || IP: 80.48.166.114
|| GREEN ||
i ja zycze wszystkim dzieciaką :D co by sie wam dorośli nie naprzykszali
|| brak www || data: 23:21:04 1/06/2007
pppoe110.p2.pcnet.com.pl || IP: 80.51.8.110
|| ana_ ||
:] hi hi.. :] osz Ty kochany Leniwcu :P
|| brak www || data: 20:59:41 1/06/2007
pb54.pila.cvx.ppp.tpnet.pl || IP: 213.76.119.54
|| Karola ||
Sliczny domek...
Śliczna Ania...
A ja mam lenia :P
Więc końce :P
Aaa... i lezałam na takowej trawie bo sama mieszkam na wsi ;PP
|| brak www || data: 20:48:55 1/06/2007
brak hosta || IP: 80.54.2.2